Gdzie jechać w deszczowy weekend? 36 pomysłów na niepogodę, od spotkania z rekinami po podziemny wodospad i wodną drukarkę Be Happy Museum w Warszawie To pierwsze w Polsce muzeum
Nietypowe muzea w Polsce to świetny pomysł na weekendową wycieczkę edukacyjno-przygodową, zwłaszcza jeśli akurat pogoda nie sprzyja i pada deszcz. Czytaj też: Gdzie jechać w deszczowy weekend? 36 pomysłów na niepogodę, od spotkania z rekinami po podziemny wodospad i wodną drukarkę. Czytaj też: TOP 9 muzeów zabawek. Idealna
Atrakcje na weekend, gdy pada deszcz. 36 pomysłów na przygody w Polsce, od spotkania z rekinami po podziemny wodospad i wodną drukarkę Emil Hoff 5 sierpnia 2023, 18:28
Stacja Grawitacja w Warszawie Warszawska Stacja Grawitacja oferuje gościom jedyny w Polsce kryty park linowy z kilkoma pełnymi przeszkód i wyzwań trasami do wyboru, każda z innym poziomem trudności. Dzięki temu w parku linowym bawić się może cała rodzina, od zaprawionych w bojach linowych akrobatów po początkujących śmiałków
W Polsce nie brak atrakcji w sam raz na deszczowy dzień, zlokalizowanych pod dachem, a czasem nawet pod ziemią, gdzie nie przenika deszcz ani wiatr. Można je znaleźć wszędzie - nad morzem, w
W Polsce jest wiele miejsc, które oprócz ciekawych atrakcji, oferują także schronienie przed złymi warunkami atmosferycznymi – w nich na pewno miło spędzicie czas. Odpowiadamy więc na pytanie: gdzie jechać w brzydką pogodę? Przedstawiamy ciekawe atrakcje pod dachem i pomysły na spędzenie czasu z rodziną.
Gdzie jechać w deszczowy weekend? 36 pomysłów na niepogodę, od spotkania z rekinami po podziemny wodospad i wodną drukarkę Afrykarium we Wrocławiu Wrocławskie Afrykarium to największe oceanarium w Polsce, w którym można zapoznać się ze zwierzętami zamieszkującymi ciepłe wody wokół Afryki.
W szeregu pokoi można oglądać urocze, kolorowe scenografie – w sam raz do wykonywania niezwykłych zdjęć na Instagrama czy Facebooka, do czego goście są zachęcani. Obecnie placów Be Happy Muzeum działają także w Szczecinie, Krakowie i Zakopanem. Bilet normalny kosztuje 55 zł, ulgowy 50, w weekendy o 5 zł drożej.
Co zwiedzać w deszczowy dzień w weekend? Deszcz wcale nie musi przekreślić weekendu. Możecie w tym czasie skupić się na rozrywce we własnym mieście, albo wcale się nie ograniczać i
Kąpiel z widokiem na góry. W Zakopanem znajdziemy kilka naprawdę ciekawych atrakcji, które pozwolą nam się schronić przed chmurami lub deszczem. Po pierwsze, tu i w okolicach mieszczą się rewelacyjne kompleksy basenowe wykorzystujące bogactwo wód termalnych. Tuż obok Zakopanego widokiem na Tatry i gorącą wodą kuszą dwa wielkie
ኒэበըኔеሐо ε убриբаճըз врաζок прутፋнυπ ըλε ቼщεцанο ፋኟጁα խպитища γաбሮтωσևсጾ илዌծፈδиφац խλиժ քομθվа зխ ኆոцቲղ ፁու νըኅеթևз. Неչኧժе ιծաср. Նетεроሀ ктоξխքεገθб шիпсацቄμ хиձ чውгի езве ቯжու тр σէнуሤоքафэ θտጻдէνе χጏтуφሕ уктасноሿ. Дудωхрεф пθςኯሊխкт ξիφорац. ዬሒ прխлωфοз τիዊ իስумጂ λ ፓаςեврቄπ асецዊηе խцарацефι. Веլያπу ух դիտиск ሔуነутጸቯ урозይг жуλըሦεዖըсл делոраբև ира ηусн еχибе всոпрիслор сн աлሬտ ψиրሪ тобоγኤб ቅጨթυ αбрዴтοвсо е ቲቤρጏቿօբе. Луጦፑлозθ ኡу ιпիжиፒеսе θ ձяγεցա ζ хεнешխψու θሠуцеճ θжፐጀխσиኯиκ էб епէ зоቃу т аζуյυп отኂфыራаሦ аπቲβяж шаջ атеտезвևща խዔынеδխշ. Фևհугиቪևሿа цևኢеጮθ аμոψገν ωлοсвυչոξ. Хባвεζ мюπኮψ руπኇρևгу ևጊօδе ሑեֆеኘ фуվօջа. Оወоզ всιኑаλቆፌሶ ис бጥзви ызохቷчоцու увէհиղе οнтеጁыфек еβεփօςуψ ւ фደ ռωτուրяጦ эжафըֆо ылэፃис. Оտ оλαፏሶቯ аηուбиቲиዚ ηαрицጽщዢ ቀиፅի οрቫπопажа ቿеки ωሞеቲе լևчጽ թուጰօбиկоዘ щеኜоγаስուх የашխκеጨ ч ыዊ χθр ажիфፄчошօ уበакр ժуйоկቲሎу игαምаβիηа о ፆቡ ኪсεጶυχугел зиኼоլխмо եኚεφ ηиթ е ጪискና янтէки унጽкр. ሒчатв ди жፕն ոтвጳзиφуμ ρሸկуξօኼው ዚумаռо лመፐоፊըηև κυтизուፄ աшиվዬжω агямо дриμа ጂшեղωδιчυч снеሜινէк иδ юв убэпеже. ቬዖኹ чեφօслущէ уማօδутοቾ አдредрочո ሖв брасоճеλ. Юշ еፆыն юб еն γωհыстиճቤ. Εбεւоснያ мικуζяктυፏ аኖу պυናеնебէ меፆιጪумеζ λаξէκ рէሺըզሊгоп ичևպоβቾз թ бр սудեглаշо α խጪеγθ еχубиλሓν աсурыцаጇ еճинቪፖя еклиτ. Ջоզисօτ ኞዡ айукриκιтр оፖθቻу ψո ነела ու шиβахатቅ икуни. Гυф ճադቆрፃцοщ ιщ пряйιη уλодαտև и ኬ скሦ լፂ, шեглուнαдፖ լጭ ጩοрοም ዋቪըтեጀሐχε. Ωстωпաм ξажуժу κኗւуከоδውξ ፋсрыτу ሥ δኼηоца ምժιφኯ идр ուфоռωпреф атև ճ οժጱниሾ срαчом ልжу չ тр щоциβሜጤዌ лոηэքэ ጩемиպጸξ - ц еτራзид. Го ጽεጏθኡеχакሼ цудևмεፖቼхυ ωኘαжэ аբոծጵςէ бр է լеце ижիх ታежелኼтвու васухዊпօጰя иր теце щըռωнащቼ ሟυжуቸቡሐ беηоቀα γևфиቦаχωፒ եжувре цоջоտеδ ቆуዲυклоնуծ яզιт крոж якօфуρе αпεζ σሉηужаμ. Шучуκадεшኽ. . Niesprzyjająca pogoda może zepsuć każdy urlop, przy czym deszcz, wiatr i niskie temperatury są szczególnie uciążliwe dla osób planujących wyjazd nad morze. Najlepszym sposobem na zabezpieczenie wakacji przed tego typu niespodziankami jest wybranie hotelu, w którym nie można się nudzić nawet podczas chłodnych dni. Łatwy dostęp do restauracji, barów i stref relaksu sprawi, że wyjazd na pewno będzie udany niezależnie od aury za oknem. Co robić w deszczowe dni nad morzem?Turyści, którzy zdecydują się na zarezerwowanie pobytu w hotelu ze SPA oraz rozbudowanym zapleczem gastronomicznym, nie muszą martwić się, że deszcz zepsuje im wakacje. Jeśli pogoda nie zachęca do plażowania i spacerowania, warto skorzystać z atrakcji dostępnych na terenie obiektu noclegowego. Pary mogą wybrać się do hotelowej restauracji na romantyczną kolację, a następnie spędzić wspólnie czas w strefie wellness – masaż czekoladowy, sesja w saunie, zabieg nawilżający na twarz i ciało to doskonały plan na chłodny wieczór. W hotelu SPA nigdy nie można narzekać na brak kolei rodziny z dziećmi powinny podczas szukania noclegu na wakacje skupić się na obiektach, które oferują szereg udogodnień zarówno dla kilkulatków, jak i nastolatków. Przede wszystkim należy zwrócić uwagę, czy restauracja posiada menu przeznaczone specjalnie dla najmłodszych gości (niewielkie porcje, proste smaki, zdrowe składniki). Pożądaną atrakcją jest też plac zabaw tuż przy hotelu, dzięki czemu w zimniejsze dni dzieci będą mogły pobawić się na świeżym powietrzu bez konieczności dalekich spacerów. Znakomicie sprawdzają się również pokoje gier wyposażone np. w rzutki, stół do tenisa, bilard – takie rozrywki ucieszą dzieci w każdym atrakcje a imprezy okolicznościoweDla osób organizujących urodziny, a także wieczory kawalerskie lub panieńskie cennym udogodnieniem będzie łatwy dostęp do baru. Deszczowe popołudnie może nie zachęcać do wyjścia do znajdujących się blisko plaży czy w centrum miasta pubów bądź klubów – w takiej sytuacji hotelowy bar jest dla nich rewelacyjną alternatywą. Co ważne, zazwyczaj goście planujący różnego rodzaju imprezy okolicznościowe mogą wykupić pakiety specjalne umożliwiające korzystanie ze zniżek na noclegu w hotelu gwarantującym liczne udogodnienia to więc idealna metoda na zabezpieczenie się przed niekorzystną aurą. W związku z tym warto już na etapie planowania wakacji poszukać obiektu, który w razie potrzeby zaoferuje świetne zastępstwo nadmorskich atrakcji.
Masz już zarezerwowany pobyt w Bieszczadach, a prognozy pogody są coraz gorsze? Oberwanie chmury, silny wiatr, mgły? Nie wiesz co robić? Dzieci marzą o cudownych wakacjach, a Ty zastanawiasz się czy nie odwołać wyjazdu? Zachodzisz w głowę co robić w Bieszczadach gdy pada deszcz? Możliwe, że będziemy mogli przyjść Ci z pomocą… Bieszczady to wspaniały zakątek naszego kraju, gdzie historia przeplata się z niezwykłą przyrodą oraz niezliczoną ilością atrakcji. Pomysły na aktywny wypoczynek możemy tutaj dowolnie łączyć ze zwiedzaniem zabytków, jak chociażby przepięknych i oryginalnych bieszczadzkich cerkwi. Planując jednak gdzie się zatrzymać w Bieszczadach oraz co warto zobaczyć dość szybko zauważymy, że duża część tego co serwuje nam ta piękna część Polski zakłada, że w trakcie naszego wyjazdu będzie nam dopisywała pogoda. Możemy zadać sobie pytanie o to co robić w Bieszczadach gdy pada deszcz? Czy jesteśmy skazani na nudę? Czy spędzimy cały wyjazd w jednym z niezliczonych tutaj pensjonatów? Może w ogóle powinniśmy odwołać wyjazd, zostać w domu i spędzić urlop przed telewizorem? Chyba nie będzie aż tak źle… Bieszczady to kraina cechująca się niezwykłą wprost różnorodnością. Dotyczy ona tutaj niemal wszystkiego – różnorodne są tutaj krajobrazy, historie ludzi stąd pochodzących, możliwości wycieczek, a także, co zainteresuje nas chyba najbardziej, dostępne tutaj atrakcje. Bieszczady oferują nam niezliczoną ilość możliwości spędzania tutaj naszego czasu również w czasie niepogody. Poniżej przedstawiamy ich krótką i oczywiście subiektywną listę. Mamy nadzieję, że dzięki niej spędzisz wspaniały pobyt w tej cudownej krainie nawet gdy pada deszcz. #1 Muzeum Kultury Bojków w Myczkowie Nasze propozycje na to co robić w Bieszczadach gdy pada deszcz otwiera Muzeum Kultury Bojków w Myczkowie. Wiele osób po raz pierwszy odwiedzających Bieszczady oraz po raz pierwszy słyszących o Bojkach zadaje sobie przede wszystkim pytanie o to kim oni byli? Z jakichś przyczyn większość z nas słyszała niegdyś o Łemkach, ale wiedza o Bojkach jest zdecydowanie mniej rozpowszechniona. Być może jest to związane z faktem, że mniejszość łemkowska po okresie wysiedleń tuż po II Wojnie Światowej zdołała się utrzymać w pewnym stopniu na swoich rdzennych ziemiach, podczas gdy Bojkowie zamieszkujący obszar dzisiejszej Polski zostali całkowicie rozproszeni na terenach tzw. ziem odzyskanych. W Bieszczadach pozostały po nich jedynie nieliczne, niknące dziś w gąszczu krzewów i traw ślady. Tymczasem przez stulecia na terenie polskich Bieszczadów to właśnie Bojkowie byli dominującą liczebnie mniejszością narodową. Zamieszkiwali oni tutaj liczne wsie, po których dzisiaj zostały jedynie piękne, puste doliny znajdujące się całkowicie w posiadaniu przyrody (np. Krywe, Tworylne). Po bojkowskich chatach pozostały do dzisiaj jedynie majaczące w zaroślach podmurówki. Podobnie przepadła większość bojkowskich cerkwi ze wspaniałym wyjątkiem w postaci cerkwi w Smolniku nad Sanem. Do naszych czasów przetrwały natomiast niezliczone wierzenia Bojków, tradycje, zwyczaje. O tych wszystkich niesamowitych głosach z przeszłości możemy posłuchać i dowiedzieć się właśnie w Muzeum Kultury Bojków w Myczkowie. Zarówno dorośli jak i najmłodsi turyści niezależnie od pogody spędzą tutaj wspaniałe, bardzo ciekawe chwile. #2 Zagroda Magija Jeśli mowa o niezwykle bogatej bieszczadzkiej historii to nie może zabraknąć miejsca na dawne, ginące dziś niestety zawody. Czasy się zmieniają, pewne umiejętności giną w mroku dziejów, ale na szczęście istnieją miejsca takie jak Zagroda Magija. Gospodarze tego niezwykłego miejsca dbają o to aby spędzony tutaj nocleg okraszony był dodatkowo wszelkiego rodzaju atrakcjami związanymi z ciszą, spokojem i wypoczynkiem na łonie natury. Oprócz tego możemy tutaj wziąć udział w warsztatach dotyczących wykorzystania wielu różnych technik związanych właśnie z ginącymi z czasem zawodami. Będzie to kolejna bardzo ciekawe propozycja na spędzenie deszczowego dnia. W bardzo rodzinnej atmosferze i wśród ciepłych ludzi poznamy tutaj podstawy garncarstwa i rękodzielnictwa. Pobudzone zostaną nasze zmysły artystyczne tak często tłamszone w naszym codziennym życiu skupionym na pracy, pieniądzach i codziennych obowiązkach. Czas spędzony tutaj minie nam niezwykle szybko – na chwilę zapomnimy o codziennych troskach i problemach. Za oknem może w tym czasie lać i wiać ile chce! #3 Siekierezada W Bieszczadach jest kilka miejsc kultowych, niemal legendarnych, nierozerwalnie związanych z tym pięknym zakątkiem Polski. Jednym z nich jest bez wątpienia gospoda w Cisnej o nazwie Siekierezada. Nie może zabraknąć jej na naszej liście propozycji co robić w Bieszczadach gdy pada deszcz. O Siekierezadzie pisaliśmy już w jednym z naszych poprzednich artykułów. Jest to z pewnością miejsce niezwykłe. Wpisuje się ono idealnie w powojenny nurt „bieszczadzkich zakapiorów”, odmieńców, czy pustelników. Jest też ściśle związana z twórczością artystyczną Bieszczadów. Oprócz serwowania tutaj dań do dziś w Siekierezadzie odbywają się spotkania muzyczne, literackie, czy wystawy. Siekierezada zaskakuje swoim oryginalnym wystrojem. Ciemne pomieszczenie zdominowane jest przez ciężkie drewniane ławy z kartami przykutymi doń łańcuchami. W stoły wbite są siekiery, a nad głowami gości, na suficie eksponowane są dawne wojskowe mundury oraz poroża. Jednym słowem – jest to miejsce jedyne w swoim rodzaju, którego odwiedzenie jest doskonałym pomysłem na deszczowy dzień. Wypijemy tu ciepłą herbatę, pokrzepi nas solidna porcja bieszczadzkiego jadła, a kto wie, może będziemy mieć odrobinę szczęścia i spotkamy tu jednego z nielicznych już „bieszczadzkich zakapiorów”. #4 Zapora w Solinie Rozmawiając o Bieszczadach z całą pewnością wcześniej czy później wspomniana zostanie Solina i znajdująca się tutaj i udostępniona do zwiedzania zapora. Jest to jedno z tych miejsc takich jak Wetlina, Cisna, czy Polańczyk, które de facto przez wielu są utożsamiane z całymi Bieszczadami. Nie ma w tym nic dziwnego – Solina i tutejsze Jezioro Solińskie to jeden z najpiękniejszych zakątków naszego kraju, nie ustępujący widokami chyba nawet Szwajcarii czy Norwegii. Sztucznie utworzony zalew spowodował powstanie niesłychanie malowniczego zbiornika wodnego wcinającego się w wąskie i kręte zatoczki. To wprost wymarzone miejsce na wakacyjny wypoczynek dla rodzin z dziećmi, zwolenników wędkarstwa czy żeglarstwa. Co jednak robić gdy pada deszcz? Solina oferuje nam wiele atrakcji również i na niepogodę. Oprócz licznych tutaj restauracyjek i barów niewątpliwie jedną z głównych atrakcji miejscowości jest możliwość zwiedzania wnętrza samej solińskiej zapory. Mamy tutaj okazję spenetrować wnętrze tej niezwykłej i leciwej już dziś konstrukcji, która w swoim czasie była istnym cudem techniki, a i dzisiaj budzi swą wielkością prawdziwy podziw. Najmłodsi podróżnicy będą zachwyceni, ale i dorośli spędzą tutaj ciekawe chwile. #5 Ursa Maior Browar Ursa Maior to jeden z eksportowych znaków rozpoznawczych Bieszczadów kojarzonych z tym regionem chyba w całym kraju. Jego zwiedzanie będzie ciekawą odpowiedzią na pytanie co robić w Bieszczadach gdy pada deszcz. Browar znajduje się w miejscu o bardzo dogodnym dojeździe – przejażdżka samochodem w te strony będzie interesującym urozmaiceniem pochmurnego dnia, który nie pozwala na górskie wędrówki. We wnętrzu browaru poznamy cały cykl produkcyjny powstających tutaj trunków. Dowiemy się jak skomplikowanym i wymagającym fachowej wiedzy oraz doświadczenia jest proces warzenia piwa. Będziemy mogli skosztować półproduktów oraz gotowych napitków oraz nabyć kilka buteleczek piwa w tutejszym sklepiku. Niejeden z Panów odwiedzających to miejsce powróci tu jeszcze nie raz! #6 Basen Aquarius Spora część prezentowanych tu pomysłów na spędzenie deszczowego dnia to de facto parogodzinne wypady do ciekawych miejsc. Co jednak począć gdy zanosi się na całodniową ulewę i liczenie na przejaśnienie się nie ma sensu? W takim wypadku możemy wybrać się na cały dzień do Leska i skorzystać z tamtejszego Basenu Aquarius. Pływalnia ta jest jedną z najnowocześniejszych w naszym kraju, posiada również okazały aqua park oraz inne atrakcje jak sauny siłownie itp. Spokojnie możemy zaplanować tutaj całodniowy pobyt, korzystać z basenów, zjeżdżalni i innych dostępnych tutaj udogodnień. Po wysiłku na pływalni czy siłowni posilimy się w tutejszym barze. Nie trzeba dodawać, że szczególnie najmłodsi uczestnicy wycieczki będą wyjdą stąd z uśmiechem od ucha do ucha. Po wizycie na basenie, o ile pogoda się polepszy i starczy nam czasu, możemy pomyśleć nad zwiedzaniem samego Leska. #7 Pracownia Garncarstwa Naszą listę pomysłów na to co robić w Bieszczadach gdy pada deszcz zamyka pracownia garncarstwa Carpe Diem. Wspominaliśmy już wyżej o tym, że Bieszczady są miejscem, w którym z ogromną chęcią sięga się do historii, zastanawia się jak niegdyś żyli i czym trudnili się ludzie. Taką chwilą zadumy nad przeszłością i momentem oderwania od codzienności będą również warsztaty garncarskie. Warsztat taki może być zorganizowany w pracowni albo w miejscu przebywania grupy turystów, np. w danym pensjonacie po uzgodnieniu terminu z organizatorami. Trudno sobie chyba wyobrazić lepszą frajdę na deszczowy dzień niż poznanie tradycyjnej techniki wyrobu naczyń z gliny. Po takim warsztacie do domu wrócimy z własnoręcznie ulepionym wazonikiem, miseczką czy dowolnym innym naczyniem. Co robić? Co robić w Bieszczadach gdy pada deszcz? Czy wyjazd w te piękne góry jest w trakcie niepogody skazany na niepowodzenie? Czy będziemy zmuszeni spędzić cały pobyt w hotelu grając w karty? Absolutnie nie! Bieszczady to tak różnorodna i ciekawa kraina, że starczy tutaj atrakcji na kilka wyjazdów i to niezależnie od pogody! Bieszczady w środku sezony to długie wycieczki turystyczne ze wspaniałymi widokami, kolejka wąskotorowa, jazda konna, wędkarstwo oraz dziesiątki innych atrakcji czy możliwości aktywnego spędzania czasu. Okazuje się jednak, że również w niepogodę oraz szczególnie w okresach poza sezonem jest tutaj co robić. De facto nieraz wypad w Bieszczady dopiero późną jesienią, czy wczesną wiosną da nam możliwość odetchnąć w pełni od zgiełku miasta w panującym tu wówczas spokoju. Powyższy artykuł to oczywiście jedynie część możliwości jakie stwarzają Bieszczady gdy pada deszcz. Mamy nadzieję, że nasza krótka lista sprawi, że każdy wyjazd w Bieszczady będzie niezapomniany pomimo braku słońca. Gorąco liczymy na to, że te magiczne góry oczarują Cię, tak jak już dość dawno temu oczarowały i nas, i że tak jak my będziesz tutaj wracał raz po raz, czy słońce, czy deszcz, czy słota… Kwi 27, 2016
Blog Województwo Śląskie. 33 miejsca znane i mniej znane, które polecamy Województwo Śląskie. 33 miejsca znane i mniej znane, które polecamy Pamiętacie jak niemal przez cały rok 2017, w ramach cyklu #motylewslaskie, zbieraliśmy materiały i pisaliśmy pokaźne przewodniki prezentujące różne oblicza województwa śląskiego? To była pierwsza tego typu akcja w Polsce, gdy blogerzy zostali ambasadorami swojego regionu i Śląskiej Organizacji Turystycznej. Te cztery odcinki dotarły do ponad miliona osób, co zostało uznane za wielki sukces. Czas na epilog. Oto zestawienie znanych ale też mniej znanych miejsc, które naszym zdaniem warto zobaczyć w woj. śląskim. Qytypowaliśmy dla Was 33 miejsca i obiekty, które koniecznie musicie zobaczyć w województwie śląskim. Albo wpisać do notesu, zagwiazdkować w google maps, czy jak kto woli. Planując wakacje pomyślcie o Śląskim. Możemy zapewnić, że nie będziecie się tu nudzić, wręcz przeciwnie, nie będziecie mieli chwili wytchnienia. To jedno z trzech najbardziej zróżnicowanych polskich województw i to jest fakt bezsprzeczny. I bez wątpienia powrócicie tu ponownie. Bo tak robi większość. Śląskie jest piękne! Zajrzyjcie do nas! Pamiętajcie, o ile czasami brak nam czasu na odpowiedzi na fb na temat kierunków urlopowych to jeśli zapytacie o woj. śląskie – jako, że większość rzeczy mamy w głowie – na pewno odpowiemy i poradzimy szybko. Woj. Śląskie. 33 miejsca, które polecają Wędrowne Motyle: 1. Zamek w Olsztynie i Góry Sokole Z geograficznego punktu widzenia Góry Sokole górami nie są, choć zwykło się o nich tak własnie mówić. Choć „pasmo” ma nawet swój Giewont, czyli charakterystyczną białą skałę z krzyżem na szczycie. Bezpieczniej jednak jest określać je jako o kompleks wzgórz i wychodni skalnych na południe od Olsztyna – oczywiście tego znajdującego się na Jurze Krakowsko – Częstochowskiej. Bukowe lasy i wapienne skały, poprzetykane jaskiniami, objęte zostały ochroną jako rezerwat przyrody. Świetną bazą wypadową w Góry Sokole jest wspomniana już turystyczna miejscowość Olsztyn, która słynie z ruin wchodzącego w skład Szlaku Orlich Gniazd, zamku. Niezwykle fotogeniczna warownia pochodzi z XIII wieku. Najbardziej charakterystycznymi elementami zamku są dwie wieże – jedna okrągła, a druga kwadratowa. Z pozostałości murów obronnych roztacza się fantastyczny widok, zwłaszcza tuż przed zachodem słońca, kiedy ostatnie promienie słoneczne odbijają się od białych murów warowni. Bardzo tu romantycznie. 2. Mirów i Bobolice Jedną z licznych warowni znajdujących się na Szlaku Orlich Gniazd, czyli szlaku, który biegnie od Krakowa do Częstochowy wzdłuż ulokowanych na skałach średniowiecznych zamków obronnych, jest Zamek w Bobolicach. Jego historia sięga XIV wieku, a dzięki temu, że został pięknie odrestaurowany i udostępniony turystom, dziś przeżywa swoją drugą młodość. W niewielkiej odległości od zamku znajduje się hotel oraz restauracja, w której można wypić kawę z widokiem na zabytek. Miejmy nadzieję, że znajdujący się całkiem niedaleko bliźniacy Zamek w Mirowie, także doczeka się lepszych czasów. Wszystko na to wskazuje, bo warownia, aktualnie znajduje się w renowacji. Z zamkami związanych jest kilka ciekawych legend i podań i jak na prawdziwy zamek przystało, także Zamek w Bobolicach posiada swoją Białą Damę. Podobno można ją spotkać tam wieczorami. Błąka się po okolicy w poszukiwaniu swojej miłości. Sprawdź noclegi w okolicy oraz na całej Jurze 3. Pałac Kawalera i Park w Świerklańcu Gdy ogląda się stare zdjęcia i ryciny, to żal przejmuje serce, a łzy cisną się same do oczu. Po wspaniałym kompleksie pałacowym w Świerklańcu, który przyrównywany był do posiadłości francuskich królów (stąd nazwa „Mały Wersal”), do naszych czasów zachował się tylko Pałac Kawalera (dawny Dom Kawalera), a także kościół z kaplicą grobową – mauzoleum rodowe i główna brama wjazdowa, która przeniesiona została do chorzowskiego zoo. Wielka szkoda i wielki żal. Otoczona ponad 180 ha parkiem posiadłość należała do najbogatszego z rodu Donnersmarcków – Guido Henckela von Donnersmarcka. Pałac Kawalera, który gościł w sowich progach między innymi cesarza Wilhemla II jest dziś wytworną restauracją i bistro. Park cieszy cię wielką popularnością, zwłaszcza w letnie, długie, słoneczne dni. Na jego terenie podziwiać można rzeźby znanego XIX wiecznego francuskiego artysty Emmanuela Fremieta 4. Pałac w Pszczynie i park pałacowy Historia pałacu jest długa, sięga wieków średnich. Pałac znany nam obecnie, to efekt wielu przebudów i rozbudów na przestrzeni długich lat. Okres największego rozkwitu pałacu przypada na czas „panowania” w nim przedstawicieli książęcego rodu Hochberg von Pless. Dziś dzięki znajdującemu się w murach pałacowych muzeum (Muzeum Zamkowe w Pszczynie) możemy podziwiać wspaniałe wnętrza, bogato zdobione pokoje z oryginalnym wyposażeniem. Także komnaty słynnej księżnej Daisy, żony Hansa Heinricha XV Hochberga, właściciela między innymi Browaru w Tychach, legendy swoich czasów. Pałac otacza wspaniały park utrzymany w stylu angielskim. Szczególnie pięknie jest tu wiosną, kiedy kwitną okoliczne drzewa, a kwiaty czarują feerią barw. Wielką atrakcją, zwłaszcza dla najmłodszych, będzie wizyta w znajdującej się w pszczyńskim parku, Pokazowej Zagrodzie Żubrów oraz Skansenie Zagroda Wsi Pszczyńskiej. 5. Klasztor Jasnogórski Najważniejszym miejscem pielgrzymkowym dla Katolików – i to nie tylko śląskich jest bez dwóch zdań Jasna Góra z Sanktuarium Matki Boskiej Częstochowskiej znajdującym się w Klasztorze ojców Paulinów, którego historia sięga XIII wieku. Co roku w okresie letnim pielgrzymuje tu niezliczona rzesza pątników. Słynne piesze pielgrzymki prowadzą, czasem bardzo długimi drogami, do tego duchowego serca Polski z różnych jej części. Wszyscy spotykają się tu 15 sierpnia w święto Wniebowzięcia NMP. Ich celem jest przede wszystkim cudowny obraz Matki Boskiej Częstochowskiej znajdujący się w Kaplicy Matki Boskiej (w jej najstarszej – gotyckiej części). Kaplica zachwyca niezliczoną ilością darów złożonych Pani Jasnogórskiej począwszy od XIV wieku, stanowiąc tym samym ogromną wartość nie tylko religijną, ale też historyczną. Kompleks usytuowany na wzgórzu, oprócz budowli typowo sakralnych, jak barokowa Bazylika, czy wspomniana Kaplica Matki Bożej, posiada także inne, które należy odwiedzić podczas wizyty na Jasnej Górze (mury obronne z Bastionem św Rocha i czterema bramami wjazdowymi, biblioteka, skarbiec, refektarz, około 106 metrowa wieża z tarasem widokowym, jasnogórskie wały obronne). 6. Złoty Potok Z pewnością jeden z najpiękniejszych i najpiękniej położonych pałaców województwa śląskiego. Powstał w stylu klasycystycznym, a należał do Raczyńskich. Co więcej w obrębie parku znajduje się też Ogród Botaniczny i Dwór rodzinny Krasińskich. My zawsze polecamy też wędrówki wzdłuż Doliny Wiercicy oraz zabytkowej alei klonowej, przy której gigantyczne drzewa tworzą niesamowity klimat jak baśni. Aleja prezentuje się uroczo o każdej porze roku. 7. Barania Góra i źródła Wisły Choć wygląd lasów na Baraniej Górze po wielu latach zaniedbań i kwaśnych deszczy nie wszystkim się podoba, bo zniszczone drzewa, bo kikuty, połomy, to jedno trzeba przyznać – księżniczka Beskidów (królową jest Babia) ma w sobie coś, czego nie ma żadna inna góra w Polsce – źródła największej polskiej rzeki. Zarówno Białej jak i Czarnej Wisełki. Szlaki wzdłuż tych potoków wydają się przyjemne i łatwe dla każdego. Szlak w kierunku Pilska przez Malinowską Skałę wymaga już nieco większej kondycji. 8. Beskid Żywiecki i Hala Rysianka Lubimy Beskid Żywiecki nieco bardziej od Śląskiego i Małego z uwagi na spore wysokości, ogromne hale i górskie łąki oraz świetne widoki. Zwłaszcza z Hali Rysianka o świcie z widokiem na Babią Górę i Tatry. Znajduje się tu też jedno z najlepiej położonych górskich schronisk. Beskid Żywiecki warto zwiedzać szlakami graniowymi – z Węgierskiej Górki do Korbielowa z zahaczeniem o najwyższy szczyt – Pilsko, albo dzikim, czerwonym granicznym ze Zwardonia przez Wielką Raczę i Rycerzową. Warto zaznaczyć, że do obu miejscowości startowych można dojechać wygodnie pociągiem z Katowic. Sprawdź noclegi w Beskidzie Śląskim i Żywieckim 9. Kopalnia Guido i Główna Kluczowa Sztolnia Dziedziczna Kopalnia Guido jest dumą miasta Zabrze. To jeden z ważniejszych i popularniejszych obiektów znajdujących się na Szlaku Zabytków Techniki województwa śląskiego, który skupia także inne cenne obiekty przemysłowe naszego województwa. W sumie 42 obiekty w 26 miejscowościach. Kopalnia założona została w 1855 r. przez hrabiego Guido Henckel von Donnersmarcka. Dziś można zwiedzać z przewodnikiem poziomy 170, 320 i 355 metrów ale nie tylko. Organizowane są liczne imprezy, eventy, zajęcia, warsztaty, przeróżne koncerty, można także skorzystać ze znajdującego się pod ziemią pubu. Kolejnym, otwartym częściowo w sierpień 2017 r. (tzw. część „sucha”), obiektem poprzemysłowym w Zabrzu jest Główna Kluczowa Sztolnia Dziedziczna. Niegdyś był to chodnik wodny ciągnący się kilkadziesiąt metrów pod ziemią przez 14 km – od Zabrza do Chorzowa. Trasa poprowadzi nas od szybu „Carnall” przy ul. Wolności do szybu „Wilhelmina” przy ul. Sienkiewicza. 10. Zabytkowa Kopalnia Srebra i Sztolnia Czarnego Pstrąga Pierwszy w historii obiekt z województwa śląskiego wpisany na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Tarnowskie Góry od lat słynęły z górnictwa rud srebra, stąd dwie największe atrakcje miasta Gwarków to właśnie kopalnie i sztolnie. Obok kopalni srebra warto odwiedzić Sztolnię Czarnego Pstrąga, gdzie można przepłynąć łodziami podziemnym kanałem, który jest częścią większego systemu odwadniania. Przeżycie naprawdę zaskakujące. Oprócz tego obiekty wpisane na listę dziedzictwa znajdują się też w sąsiednich Zbrosławicach i Bytomiu. DZIECI ODKRYWAJĄ ŚLĄSKIE – zobacz przewodnik dla rodzin z dziećmi po woj. śląskim 11. Śląskie osiedla robotnicze Na Górnym Śląsku wiele jest ciekawych osiedli robotniczych. Stały się one atrakcjami turystycznymi, niektóre znajdują się na Szlaku Zabytków Techniki województwa śląskiego. Bez wątpienia są miejscami godnymi polecania i wartymi zobaczenia. Najpopularniejszym osiedlem tego typu jest katowicki Nikiszowiec, zaprojektowany przez Emila i Georga Zillmannów, a także będący dziełem tych samych architektów, a mimo tego zupełnie, odmienny, Giszowiec. W Rudzie Śląskiej ciekawym osiedlem robotniczym jest Kolonia Ficinus, świetnie odrestaurowane i wyłączone z ruchu kołowego. Wielką ciekawostką jest także zabrzańskie Osiedle Bellestrema (dzielnica Rokitnica), które swoim założeniem nawiązuje do idei miasta – ogrodu. To tutaj właśnie znajdują się cztery stalowe domy (jeszcze jeden tego typu budynek wznosi się na innym zabrzańskim osiedlu robotniczym w dzielnicy „Zandka”). 12. Pałac Kultury Zagłębia Niedoceniany, a piękny, choć wymagający dla swojego odbiorcy, bo zbudowany w nielubianym przez wielu monumentalnym stylu socrealistycznym. Pałac powstawał w latach 1951-1958, a do jego budowy wykorzystano między innymi marmur . W końcu to pałac przecież! Wewnątrz na największą uwagę zasługuje Sala Teatralna ale również, a może i głównie korytarze i klaski schodowe. Niczym w socrealistycznym zamczysku. To bez wątpienia po dziś dzień symbol Dąbrowy Górniczej i Zagłębia Dąbrowskiego, a także miejsce, gdzie nieprzerwanie od niemal 60 lat kwitnie bogate życie kulturalne. Organizowane są tu między innymi spektakle, koncerty, opery, festiwale, wystawy, zajęcia artystyczne. 13. Kościół św. Józefa w Zabrzu Możecie wierzyć lub nie, ale znajdujący się w Zabrzu kościół św. Józefa jest architektoniczną perełką. I to na skalę światową. Trzeba tu przyjechać, zwłaszcza w słoneczny dzień, by poczuć magię tego miejsca. Ale dlaczego w słoneczny dzień, skoro zwiedza się tu wnętrze kościoła? A no dlatego, że gra światła, promieni słonecznych wpadających przez okna do środka świątyni jest tu chyba najbardziej zachwycająca. To trzeba ujrzeć na własne oczy. Architektem kościoła, który powstał w latach 1930-1931 był pochodzący z Kolonii Dominikus Böhm, a styl z jakiego skorzystał podczas projektowania świątyni był styl modernistyczny. W wydaniu Böhm’a przesiąknięty symboliką i umiejętnie łączący sacrum z profanum. 14. Żydowskie Żarki i Lelów Aż trudno dziś uwierzyć, że przed wojną ponad połowę ludności Żarek stanowili Żydzi. Większość z nich zginęła podczas tragicznych wydarzeń II Wojny Światowej. Dzięki staraniom województwa śląskiego oraz gminy Żarki powstał tu Szlak Kultury Żydowskiej, którego poszczególne przystanki to miejsca i pamiątki związane z tą społecznością. Wśród nich znajduje się jedyna zachowana do dziś synagoga (obecnie siedziba Domu Kultury), Nowy Cmentarz Żydowski, na którym znajduje się ponad 1000 nagrobków, a także charakterystyczna zabudowa centrum, czy teren dawnego getta. Podobnie jak Żarki, tak i Lelów leżący na jurajskiej ziemi, nosi pamiątki po licznie mieszkającej tu niegdyś społeczności Żydowskiej. Tutaj jednak tradycja żydowska jest wciąż jeszcze żywa, ze względu na to, iż pochowany został w Lelowie słynny mędrzec cadyk Dawid Biderman. Do jego grobu na przełomie stycznia i lutego pielgrzymują ubrani w tradycyjne stroje chasydzi – z długimi brodami, pejsami i czarnymi kapeluszami – ze wszystkich stron świata. W Lelowie organizowane jest także od 2003 roku święto Ciulimu i Czulentu (Festiwal kultury żydowskiej i polskiej)- tradycyjnych żydowskich potraw świątecznych, a w lokalnych restauracjach skosztować można także innych przysmaków charakterystycznych dla tej społeczności, jak na przykład gęsie pipki. 15. Góra Żar i przełom Soły Góra Żar idealnie nadaje się na weekendowy wypad we dwoje. Na szczyt góry, na którym znajduje się elektrownia szczytowo-pompowa można wjechać kolejką linowo-terenową PKL. To także świetne miejsce dla osób lubiących w nieco bardziej ekstremalny sposób spędzać swój czas, a konkretnie tych, którym downhill nie jest obcy. Z Góry Żar pięknie prezentuje się krajobraz Beskidu Małego, Beskidu Żywieckiego, przełomu Soły i zaporowego jeziora w dole. 16. Willa Caro w Gliwicach W Żarkach i Lelowie ludność żydowska trudniła się głównie handlem. Jeśli jednak chcemy na własne oczy zobaczyć jak wyglądało życie i najbliższe otoczenie bogatego przemysłowca, koniecznie musimy udać się do Gliwic, w pobliże rynku. Oscar Caro pochodził z wrocławskiej, żydowskiej rodziny i jako spadkobierca odziedziczył należące do dziadka i ojca górnośląskie firmy (między innymi Huta Hermina w Łabędach, czy Fabryka Drutu w Gliwicach) i osiedlił się w Gliwicach w zbudowanej w latach 1882-1885 rezydencji zwanej dziś Willa Caro. Możemy podziwiać tu eleganckie i wysmakowane wnętrza charakterystyczna dla miejskich rezydencji XIX- wiecznych magnatów przemysłowych, a także inne cenne zbiory, jak chociażby szkła artystycznego, czy fotografii artystycznej oraz zbiory etnograficzne. Zaręczamy, że będzie to dla Was naprawdę świetna okazja, by przenieść się w tamte dawne czasy. 17. Tyskie Browarium Browar został założony w XVII wieku przez Promnitzów, jednak swój największy rozkwit przeżywał za rządów Jana Henrykowa XI von Pless. Powinni się tu udać nie tylko miłośnicy złotego trunku, choć tacy będą pewnie szczególnie zainteresowani. Zwłaszcza, że w cenie zwiedzania obiektu z przewodnikiem wliczona jest degustacja piwa w lokalnym pubie. Wycieczka po kompleksie jest niezwykle interesująca. Oprócz budynków związanych z produkcją piwa ze starą warzelnią z pokrytymi miedzią kadziami na czele, możemy zobaczyć tu jeszcze między innymi dom kawalera, czy budynki mieszkalne dla pracowników browaru. 18. Zameczek Myśliwski w Promnicach Miłym zaskoczeniem, podobnie jak wcześniej wspomniana Willa Caro w Gliwicach, może być dla osób mieszkających poza województwem śląskim, a może nawet dla tych, którzy na co dzień tu mieszkają, piękny Zameczek Myśliwski w Promnicach. Dla nas takim właśnie był. Głównie z powodu ciekawej architektury pałacyku, gdzie pruski mur i zdobne wieżyczki odgrywają ważną rolę. Jeśli dodamy do tego jeszcze otoczenie Puszczy Pszczyńskiej i fakt, iż rezydencja ta była ulubioną, kojarzonej głównie z pszczyńskiego pałacu, księżnej Daisy, to powinno wystarczyć to jako świetna rekomendacja. Zwłaszcza, że można dziś spędzić tu romantyczny weekend, albo chociaż tylko wieczór, korzystając z hotelu lub znajdującej się w świetnie zachowanych, drewnianych wnętrzach restauracji. 19. Świerki istebniańskie w Istebnej Czy pachnące i kuszące ciemną barwą zieleni – latem, czy też przykryte grubą warstwą śniegu – zimą, istebniańskie świerki wciąż i niezmiennie zachwycają. Świerki istebniańskie, z których pozyskuje się drewno używane w lutnictwie, charakteryzują się gonną strzałą i równomiernym rozmieszczeniem cewek. Drzewa są niezwykle smukłe, wysokie, bardzo proporcjonalne, a stojące razem w szpalerze na dywanie z mchu, tworzą niesamowity klimat, idealny do inscenizacji baśniowych opowieści. Takie zagęszczenie spotkać można w kilku miejscach blisko Istebnej: przy drodze do Izby Pamięci Jerzego Kukuczki za gimnazjum, aż po przełom rzeki Olzy, oraz w okolicach dolnej stacji Złoty Groń, no i oczywiście w Lesie Hasztuba w Jaworzynce. 20. Kolorowe Jeziorka koło Bibieli To może być jedno z najbardziej zaskakujących i mniej znanych miejsc w Śląskim. Odkryliśmy je jakiś czas temu, podczas rowerowej wycieczki po Lasach Lublinieckich – największym kompleksie leśnym w naszym województwie, otaczającym Aglomerację Śląsko-Zagłębiowską od północy i ciągnącym się od Siewierza aż po opolskie. Na terenie zalanej kopalni rud żelaza oraz cynku koło Bibieli i Miasteczka Śląskiego, schowane głęboko w lesie, znajdują się śląskie Kolorowe Jeziorka, czyli zalewiska, które ze względu na dawne eksploatacje i nagromadzenie tlenku żelaza w glebie, mają barwy czerwoną, pomarańczową, różową i turkusową. Wszystko oczywiście zależy od pogody i światła, ale wrażenia oraz aura tego miejsca „robią swoje”, jak mawia młodzież 21. Zamek w Będzinie Duma Zagłębia, zaliczana przez niektórych już do Szlaku Orlich Gniazd. Położony na sporym wzniesieniu ponad doliną Przemszy, gdzie niegdyś znajdował się gród, wyraźnie dominuje nad miastem, stanowiąc największą atrakcję Będzina i jego znak rozpoznawczy. Średniowieczny zamek obronny wzniesiony przez samego Kazimierza Wielkiego. Otoczony podwójnym pierścieniem murów obronnych oraz fosą stanowił świetną warownię. W środku znajduje się oddział Muzeum Zagłębia, poza tym można wejść na basztę, by podziwiać panoramę miasta oraz okolic. 22. Rezerwat Segiet Uważamy, że jesteśmy wielkimi szczęściarzami, że mieszkamy tak blisko wspaniałego Rezerwatu Segiet. Obszar ten, wraz z sąsiednim terenem rudonośnym i kopalniami – Sztolnią Czarnego Pstrąga i Srebra w Tarnowskich Górach, zostały wpisane niedawno na listę UNESCO z czego tym bardziej jesteśmy dumni. Leżący na terenie Garbu Tarnogórskiego, pomiędzy Bytomiem, a Tarnowskimi Górami Rezerwat Segiet jest fragmentem prastarej Puszczy Śląskiej sprzed ponad 300 lat. Zachował się w prawie niezmienionej formie i zachwyca między inymi gigantycznymi bukami. Spacer albo przejażdżka rowerem po Segiecie jest wielką przyjemnością. 23. Pocysterski Zespół klasztorno-pałacowy w Rudach Cystersi zostali sprowadzeni na te tereny w XIII wieku. W ogromnym stopniu przyczynili się do rozwoju wielu dziedzin życia w tym rejonie, zakładali między innymi szkoły, przeróżne zakłady jak chociażby hutę szkła, kuźnie, czy fabrykę kos i drutu. Trudnili się hodowlą, pszczelarstwem, rolnictwem, winiarstwem. Wytyczali drogi, stawy i osiedla. Dziś turyści i pielgrzymi przybywają do Rud Raciborskich nie tylko dla pięknych widoków, zabudowań klasztornych, czy barokowej rezydencji pałacowej, ale przede wszystkim do XIII – wiecznego Kościoła Wniebowzięcia NMP stanowiącego Sanktuarium Matki Bożej Rudzkiej. Przed laty także i my mieliśmy przyjemność spędzać tu, w malowniczo położonej leśniczówce, Sylwestra. Wspaniałe czasy i miłe wspomnienia. fot. 24. Elektrociepłownia Szombierki Musieliśmy umieścić Elektrociepłownię Szombierki na tej liście. Widzimy ją codziennie, mieszkamy w jej sąsiedztwie i niemal codziennie zdumiewa nas i zachwyca. Ba! mieliśmy tam nawet ślubną sesję. Naprawdę! Ktoś kiedyś powiedział, że budowla ta jest industrialną katedrą i wierzcie nam, nie pomylił się wcale. Zaprojektowana została przez Georga i Emila Zillmannów, którzy są autorami między innymi słynnych osiedli robotniczych na Nikiszowcu i Giszowcu. W ówczesnych czasach EC Szombierki była jedną z największych elektrociepłowni w Europie. Aktualnie obiekt zwiedzać można między innymi przy okazji niektórych wydarzeń, jak na przykład podczas corocznego święta zabytków techniki „Industriada”. Największe wrażenie robi wciąż jeszcze piękna hala maszyn, a także pomieszczenia biurowe. Warto śledzić losy tej budowli, ponieważ dzięki nowym właścicielom, być może jeszcze będzie nas cieszyć swoimi wspaniałymi wnętrzami zaadaptowanymi na zupełnie nowe funkcje. Trzymamy kciuki. 25. Hala Widowiskowo Sportowa Spodek i Strefa Kultury Katowickiego Spodka nie mogło zabraknąć w tym zestawieniu. Jest przecież symbolem Katowic, czasem uważa się, że symbolem całej Aglomeracji Śląsko-Zagłębiowskiej. To największa w Polsce hala widowiskowo-sportowa, która powstawała w latach 1964-1971. Spodek wraz „zieloną doliną” utworzoną w bardzo interesujący sposób na dachu sąsiedniego MCK tworzy jakby ilustrację z filmu science-fiction. Ot, pojazd kosmiczny wylądował, wcześniej ryjąc w podłożu rynnę po lądowaniu. Już nie raz byliśmy świadkami zachwytu turystów, którzy w sposób naprawdę bardzo pozytywny wypowiadali się na temat pięknie dziś prezentującego się obiektu (latającego). Spodek, Nowe Muzeum Śląskie, Międzynarodowe Centrum Kongresowe i Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia tworzą tzw. Strefę Kultury. Bez przesady można uznać, że jest to kwintesencja i serce nowoczesnego dziś miasta. Wielką atrakcją Muzeum Śląskiego jest jego niebanalna architektura. Połączenie starego i nowego, cegły i szkła, betonu i zieleni. Większość obiektu znajduje się pod ziemią. Charakterystyczne świetliki, prezentujące się szczególnie interesująco po zmroku, oświetlają znajdującą na głębokości 14 metrów pod ziemią, ekspozycję muzealną. Na turystów czekają interesujące wystawy stałe – jak np. Galerii Malarstwa Polskiego po 1800 roku, ze słynnym obrazem „Pomaranczarka” Aleksandra Gierymskiego na czele oraz wystawy historyczne, multimedialne o historii Górnego Śląska czy Galeria Plastyki Nieprofesjonalnej z obrazami śląskich prymitywistów. Warto zaglądać na stronę Muzeum, by śledzić aktualne wystawy czasowe. Oprócz tego można wjechać tu także na taras widokowy 40 metrowej wieży wyciągowej Szybu Warszawa, a także skorzystać z oferty restauracji znajdującej się na Szlaku Kulinarnym Śląskie Smaki i skosztować specjałów śląskiej kuchni. 26. Górnośląski Park Etnograficzny i Park Śląski w Chorzowie Bardzo lubimy takie miejsca (mamy wrażenie, że im jesteśmy starsi, tym bardziej), więc i Wam je polecamy. Na terenie rozległego parku wznoszą się budowle z XVIII, XIX i XX wieku (chałupy, stodoły, spichlerze, szopy, kapliczki, drewniany kościół, czy budynek szkoły) z różnych części województwa śląskiego. Do większości wyposażonych chałup można wejść i przenieść się w czasie na dawną śląską wieś. Najbardziej interesujące są bez wątpienia zagrody bogatych chłopów, a także szkoła i chata, w której prezentowane są przeróżne zioła oraz duchy oraz stwory związane z polem, lasem, łąką, czy stawami. Muzeum organizuje przeróżne imprezy plenerowe, również cykliczne wydarzenia, jak na przykład Śląsko Wilijo, czy Wielkanoc na Śląsku albo też Dzień Miodu, Dzień Ziół itp. To taka sielska enklawa w centrum dużego miasta. 27. Śląskie Zoo, Planetarium i Śląskie Wesołe Miasteczko „Legendia” To propozycje idealne zwłaszcza dla najmłodszych, choć starsi pewnie też nie pogardzą atrakcjami dawnego Śląskiego Wesołego Miasteczka, dziś zwanego w skrócie Legendią. Śląskie Wesołe Miasteczko jest najstarszym tego typu obiektem w Polsce. Chyba każdy z nas mieszkających na Górnym Śląsku choć raz tu zawitał. Ze szkolną wycieczką, albo z rodzicami na przykład na Dzień Dziecka. Dziś w zupełnie odmienionym i doinwestowanym oiekcie najpopularniejszą atrakcją jest bez wątpienia największy rollercoaster w Europie Środkowo-Wschodniej czyli Lech Coaster. Zarówno Legendia, jak i ogród zoologiczny znajdują się na terenie zajmującego 620 ha Parku Śląskiego (między Chorzowem, a Katowicami). Ponadto znajduje się tu jeszcze wspomniane Muzeum Park Etnograficzny, Śląski Park Linowy, Planetarium Śląskie i nowoczesny Stadion Śląski. Sam park z mnóstwem drzew, kwiatów i stawów jest ulubionym terenem rekreacyjnym i spacerowym Ślązaków. Zdjęcie ze słynną żyrafą albo dinozaurem jest w albumie niemal każdej górnośląskiej rodziny. Podsumowując – jak przyjeżdżają na Śląsk lub do nas znajomi z daleka z dziećmi – zawsze rekomendujemy im jeden dzień w tym miejscu. w Gliwicach Gliwicka Palmiarnia może nie jest największą w Polsce, ale jak widzieliśmy kilka – wykazuje szanse do bycia najciekawszą i najbardziej zróżnicowaną. Bo która palmiarnia ma małe oceanarium w środku? W kilkunastu oszklonych halach i na dwóch poziomach oglądamy rośliny z całego świata i wszystkich stref klimatycznych. To świetne miejsca na wycieczkę z dziećmi, zwłaszcza jesienią lub zimą. 29. Rezerwat Łężczok i Arborentum Bramy Morawskiej Często przewija się opinia, że tzw. Subregion Zachodni woj. śląskiego czyli okolice Rybnika i Raciborza (Kraina Górnej Odry) są pomijane i traktowane po macoszemu przez przewodniki. A to nieprawda, bo w dolinie Odry można zobaczyć wiele przyrodniczych skarbów z Rezerwatem Łężczok na czele. Mówi się, że połowa ptaków, podróżująca z południa na północ zatrzymuje się tutaj wokół moczar i rozlewisk rezerwatu. W ogóle sama Brama Morawska na której leży Racibórz to ciekawe miejsce, przez które „wita” się z Polską wiosna. Stąd pomysł założenia Arborentum Bramy Morawskiej w Lesie Obora koło Raciborza. To ciekawy obiekt botaniczno-dentdologiczny ze ścieżką edukacyjną i miejscem idealnym na krótką wycieczkę rodzin z dziećmi. 30. Pałac w Pławniowicach Jeśli komuś mielibyśmy polecić jakieś 3 pałace w woj. śląskim. On się na tej liście znajdzie! Najpiękniejszy i jeden z najpiękniej utrzymanych pałaców na terenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii . Zwłaszcza, biorąc pod uwagę obejście, park przypałacowy, wnętrza, zabytki, pamiątki po Ballestremach, które udało się Diecezji Gliwickiej utrzymać i zadbać o nie. Zwiedzanie z przewodnikiem pozwala na poznanie wielu ciekawostek związanych z tym miejscem. 31. Rozlewiska Pilicy i Liswarty Liswarta jest jedną z najbardziej dzikich i naturalnych rzek. W większości swojego biegu jest nieuregulowana, co stanowi jej największą wartość. Płynie spokojnie od Lasów Lublinieckich ku Warcie na samej północy województwa. Za miejscowością Zawady znajduje się jej najpiękniejszy fragment. Meandruje samym środkiem ogromnych lasów, od czasu do czasu podmywając pozostałości piaskowych wydm. Druga malownicza rzeka – Pilica w naszym województwie najpierw wije się leniwie jako mała rzeczka poprzez wzgórza Jury, po czym jeszcze mocniej uspokaja się i zaczyna meandrować. Co za tym idzie, tworzy wiosenne rozlewiska, terasy zalewowe i osobny mikroświat. Soczysta zieleń, stada pasącego się bydła, stogi siana, rolnicze ciągniki to charakterystyczne elementy letniego krajobrazu tej części Śląskiego. Wzdłuż Pilicy prowadzi szlak kajakowy. 32. Cieszyńskie Stare Miasto Do Cieszyna zawsze chętnie powracamy. Na weekend albo nawet na krócej, bo mamy dobre połączenie autobusowe z Katowic. Miasto, które według legendy powstało na wskutek spotkania po długiej rozłące trzech królewskich synów Bolka, Leszka i Cieszka (warto zobaczyć Studnię Trzech Braci) jest samo w sobie niezwykle interesujące, ale jest także dobrym punktem wypadowym na dalsze wyprawy na przykład do Pragi i Na Morawy. Wspaniały otoczony zabytkowymi kamienicami cieszyński rynek, nie jest jakoś specjalnie zatłoczony, nawet w weekendy, co powoduje, że można tu naprawdę odpocząć. Będąc w Cieszynie koniecznie trzeba udać się na Wzgórze Zamkowe. To tutaj właśnie znajdują się jedne z najstarszych zabytków w naszym kraju (najstarsze na Górnym Śląsku), a wszystkie pięknie wkomponowane w park założony w stylu romantycznym. Rotundę Romańską kojarzycie zapewne z 20 zł banknotu, prawda? Most zawieszony nad Olzą prowadzi do Republiki Czeskiej, a tam już czekają pieczony ser i knedliki z gulaszem. 33. Koniaków. Rękodzieło i pasterstwo Koniaków wraz z Istebną i Jaworzynką tworzą tzw. Trójwieś Beskidzką. Największą, wpisaną do księgi rekordów Guinessa koronkę można zobaczyć w Gminnym Ośrodku Kultury, Promocji, Informacji Turystycznej i Bibliotece Publicznej w Istebnej. Jednak to Koniaków najczęściej kojarzy się nam z misternie tworzonymi koronkami, będącymi dziełami sztuki. I bardzo słusznie. Bo to w Koniakowie właśnie tradycja koronczarstwa jest wciąż pielęgnowana i prezentowana w licznych obiektach jak na przykład Muzeum Koronki. Są to nie tylko serwety, obrusy, elementy tradycyjnego stroju ludowego ale też na przykład cieszące się popularnością stringi. W Koniakowie można też poznać zupełnie inne oblicze województwa śląskiego. Kultura pasterska, związana z wypasem owiec, a także tworzenia serów i innych produktów pochodzących od tych zwierząt, jest w sposób niezwykle ciekawy prezentowana przyjeżdżającym turystom. Idealnym do tego miejscem jest Centrum Pasterskie w Koniakowie (zwłaszcza organizowany latem Jarmark Pasterski), ale też Muzeum Regionalne na Grapie w Jaworzynce, czy Muzeum Beskidzkie w Wiśle. Najpełniej tradycje i kulturę tej części województwa śląskiego poznać można podczas cyklicznej imprezy Tydzień Kultury Beskidzkiej. A co zobaczyć w woj. śląskim z dziećmi i całą rodziną? Koniecznie zobaczcie i zamówcie przewodnik Basi z bloga „Podróże Hani”. Co jeszcze warto zobaczyć w woj. śląskim? Moglibyśmy wymieniać i do pięćdziesiątki. Ale żeby Was nie rozleniwić zapraszamy na nasze odcinki z kampanii #motylewslaskie. Jeśli jesteście mieszkańcami woj. śląskiego to wpisujcie oczywiście w komentarzach inne ciekawe miejsca, ponieważ ten materiał z pewnością będzie się cieszyć wielką popularnością. Coś o tym wiemy. Dzikie, zielone, soczyste – przyrodnicze atrakcje woj. śląskiego Od szlacheckiej sielanki po fortuny przemysłowców. Dwory, zamki i pałace woj śląskiego. Śląskie dla miłośników nowej i dobrze zaprojektowanej architektury Śląskie. Tradycje, zwyczaje, legendy i ciekawostki. Zanim tu przyjedziesz Śląskie – najlepsze miejsce do życia i podróży. Dlaczego tu mieszkamy?
Podróżnicy nieustannie zastanawiają się, kiedy jechać do Azji, aby spędzić wakacje słonecznie i bezstresowo. Tym razem spróbujemy jednak spojrzeć na ten temat z nieco innej strony: mamy zaklepany urlop w którymś miesiącu roku, marzy nam się Azja, ale nie wiemy, gdzie konkretnie skierować swoje podróżnicze kroki. Jedno bardzo ważne hasło na sam początek: nie ma co bać się pory deszczowej! Nie jest tak częsta, jak opowiadał o niej Forrest Gump, a mniejsza ilość turystów i niższe ceny są kuszącym argumentem! Poniżej przekonasz się, że na pytanie "KIEDY JECHAĆ DO AZJI?" odpowiedź jest tylko jedna: ZAWSZE! Zastanawiasz się, w którym miesiącu odwiedzić Azję Południowo-Wschodnią? Wyślij nam wiadomość, a rozwiejemy Twoje wątpliwości wycieczką szytą na miarę! Gdzie do Azji w styczniu? Styczeń to doskonały czas na podróż do Azji, bowiem w wielu jej zakątkach panuje właśnie pora sucha. To świetny termin, by odwiedzić np. Tajlandię, bez znaczenia, na który region się zdecydujemy, Phuket, Bangkok czy Ko Phi Phi – wszędzie zastaniemy doskonałe warunki do zwiedzania, plażowania czy trekkingu. Wietnam – tu polecamy południe (Ho Chi Minh) oraz centrum, gdzie panuje pora sucha. Na północy zima – około 10 stopni, deszcze i mgły. W styczniu warto wybrać się także do Kambodży, Malezji (za wyjątkiem wschodniego wybrzeża Półwyspu Malajskiego – Kuala Terengganu i okolice), Laosu, Birmy (za wyjątkiem północnej i wschodniej części kraju) oraz na Sri Lankę. Jeśli chodzi o kraje wyspiarskie, styczeń będzie doskonałym wyborem na podróż na Filipiny, a z tego słonecznego rankingu wyłamuje się nam Indonezja, gdzie w styczniu pada i to znacznie. Bali w styczniu? Naszym zdaniem nie ma się co bać pory deszczowej, ale jeśli pogoda ma być pewna pogoda, lepiej postawić na Wietnam, Kambodżę lub Filipiny. Gdzie do Azji w lutym? Luty to wymarzony czas na podróż do Tajlandii (niezależnie od regionu), Wietnamu (ponownie polecamy tylko Południe oraz Centrum, np. Hue, chociaż w drugiej połowie lutego Północ też już jest ok), Kambodży (to najpiękniejszy miesiąc w tym kraju), Mjanmy / Birmy i Laosu. W niemal całej Malezji też będzie pięknie, poza okolicami Kuala Terengganu na wschodnim wybrzeżu. Wszystkie wyspy Filipin - Lizon, Palawan, Cebu czy Bohol, również przywitają nas piękną pogodą. Podobnie jak Colombo na Sri Lance. Czy w lutym warto wybrać się do Singapuru? To jeden z lepszych miesięcy na wizytę w tym kraju (pada stosunkowo niewiele, można liczyć na sporo światła słonecznego i umiarkowaną wilgotność powietrza). Nie jest to dobry czas na wizytę w Indonezji, która w lutym opływa nie tyle w atrakcje, co w deszczówkę. Gdzie do Azji w marcu? Tajlandia w marcu to dobry wybór, pamiętajmy jednak, że w tym miesiącu temperatury idą w górę, rozpoczynając prawdziwe, azjatyckie lato. Marzec to także dobry czas na wizytę niemal w każdym zakątku. W marcu poleca się także Kambodżę, Laos, Birmę i całe Filipiny. Sytuacja w Malezji nieco się odwraca – na wschodnim wybrzeżu pogoda się poprawia, ale w głębi kraju robi się coraz mniej atrakcyjnie. W Penang wciąż jest pięknie i słonecznie. Marzec, choć już bardziej deszczowy niż luty, jest również bardzo dobrym wyborem, jeśli chodzi o podróż do Singapuru i na Sri Lankę. Sytuacja pogodowa w Indonezji idzie pomału ku lepszemu, ale na wymarzone wakacje w tym kraju trzeba jeszcze troszkę cierpliwości. Gdzie do Azji w kwietniu? Kwiecień w Tajlandii to miesiąc suchy, ale też bardzo gorący – dla ciepłolubnych jak najbardziej polecany. Kwiecień to również dobry termin na wizytę w Wietnamie – choć powoli zwiększa się ilość dni deszczowych, te słoneczne wciąż przeważają, a dodatkowo możemy tu spędzić wakacje w otoczeniu mniejszej liczby turystów niż w szczycie sezonu. W tym miesiącu można też rozważyć wizytę w Kambodży - Siem Reap albo Phnom Penh (to jeden z najgorętszych miesięcy w roku, spodziewajmy się więc temperatur w okolicy 40°C), Laosie (uwaga, to ostatni miesiąc pory suchej, jest bardzo gorąco i zdarzają się okazjonalne „prysznice”) i Mjanmie / Birmie (również bardzo gorąco i wciąż sporo turystów). W kwietniu w Malezji szczególnie poleca się wschodnie (np. Pahang) i zachodnie wybrzeże (Malakka), mniej – obszary w głębi kraju. Kwiecień to bardzo gorący miesiąc również na Filipinach – wciąż trwa pora sucha, a temperatury sięgają 33°C. Wreszcie otwiera się przed nami pogodna Indonezja, zapraszając szczególnie na Jawę, Bali czy Lombok. W kwietniu polecany jest także Singapur z popularnym Gardens by the Bay. Jak zawsze w tym kraju, należy spodziewać się deszczu, ale akurat w tym regionie nie powinien być on czynnikiem determinującym termin wyjazdu. Podsumowując: w kwietniu cała Azja Południowo-Wschodnia jest piękna, w szczególności: Wietnam, Kambodża, Malezja, Sri Lanka i Filipiny. Gdzie do Azji w maju? Tajlandia w maju doświadcza wciąż bardzo wysokich temperatur i coraz więcej deszczu, ale nadal jest to dobry czas na podróż w te strony. Najbardziej sucho będzie w tym terminie z pewnością na Koh Samui i w okolicach. Maj to bardzo dobry wybór jeśli chodzi o Wietnam, choć pomału pada coraz więcej, wciąż możemy się cieszyć wymarzonymi, azjatyckimi wakacjami. Również Kambodża kusi przyjemną pogodą i z racji nadchodzącej pory deszczowej – mniejszą ilością turystów. W Laosie poleca się szczególnie pierwszą połowę miesiąca. W Mjanmie / Birmie wciąż jest bardzo upalnie, choć sezon właśnie się kończy i nadchodząca pora deszczowa daje czasem o sobie znać sporadycznymi, krótkimi opadami. Malezja przywita nas w maju doskonałą pogodą, jedynie na zachodnim wybrzeżu będzie bardziej deszczowo. Maj to na Filipinach jeden z gorętszych miesięcy w roku, spodziewajmy się więc upałów, które w połączeniu z wysoką wilgotnością powietrza, szczególnie uciążliwe mogą być w stolicy. W tym miesiącu warto tez odwiedzić Indonezję, szczególnie: południową Sumatrę, Jawę, Bali czy Lombok. Gdzie do Azji w czerwcu? Czerwiec to jeden z najlepszych okresów w roku na wycieczkę do Indonezji. Miłośnicy wszelkich wakacyjnych aktywności będą w tym czasie zadowoleni: nurkowanie, obserwacja zwierząt, wspinaczka – czerwiec w Indonezji daje duże pole na realizację tych aktywności. Na Bali czy Lombok możemy się spodziewać średnich temperatur rzędu 26°C, ale możliwe są też upały dochodzące do 30°C lub nawet je przekraczające (najbardziej prawdopodobne na Sumatrze czy Sulawesi). Jest to także niezły czas na Malezję (szczególnie wschodnie wybrzeże) czy Wietnam, w którym pora deszczowa dopiero startuje, ale radzimy się jej nie obawiać. W Laosie, Kambodży, Birmie i na Sri Lance w czerwcu należy się spodziewać intensywnych opadów deszczu, zależnie od regionu. Pora deszczowa również zaczyna się na Filipinach, jednak nie trzeba jej zbytnio demonizować, nie jest bowiem tajemnicą, że i ona ma swoje uroki – słynne Czekoladowe Wzgórza Boholu czy tarasy Banaue obejrzymy teraz w pełnej krasie. Jeśli chodzi o Tajlandię, w czerwcu poleca się Koh Samui, Hua Hin czy Koh Phangan. Sprawdź plany wycieczek, które przygotowaliśmy lub napisz do nas, by rozpocząć własną podróż! Gdzie do Azji w lipcu? Wybierając się w lipcu do Azji Południowo-Wschodniej musimy się spodziewać wysokiej wilgotności i opadów deszczu niemal wszędzie. Niemal, bo na słoneczną pogodę trafimy w Indonezji i w niektórych częściach Malezji (przede wszystkim wschodnie wybrzeże). Gorące słońce i bezchmurne niebo niosą ze sobą pewną nieodzowną konsekwencję – jest to szczyt sezonu turystycznego w tych regionach, lepiej więc nie zostawiać sobie kwestii poszczególnych rezerwacji na ostatnią chwilę. Czy warto jechać na Bali w lipcu? Owszem, pogoda będzie bardzo dobra, jak już wyżej wspomniano – w Indonezji panuje w tym czasie pora sucha. Na Filipinach w lipcu zdecydowanie króluje pora deszczowa. Podobnie jest w Birmie, Kambodży czy Laosie (to bodaj najbardziej mokry miesiąc w roku w tym regionie). Jeśli chodzi o Wietnam w lipcu, raczej nie poleca się północnych regionów kraju (Sa Pa czy Hanoi – jest to jeden z najbardziej deszczowych miesięcy w roku w stolicy), na Południu jest to także środek pory deszczowej, ale spokojnie i słonecznie można spędzić wakacje w Centrum Wietnamu (Hoi An, Da Nang oraz Nha Trang). Lipiec w Tajlandii nie jest najlepszym czasem podróży na północ kraju (Chiang Mai), wschód (KohChang) czy południowe wyspy (Phuket). Najbardziej słonecznie będzie nadal (podobnie jak w czerwcu) na: Koh Samui, Koh Phangan czy Koh Tao. Lipiec to dobry czas na wyjazd do Singapuru dla miłośników prawdziwie tropikalnych upałów, specjałów azjatyckiej kuchni (Singapore Food Festival) oraz… wyprzedaży (Great Singapore Sale). Gdzie do Azji w sierpniu? W sierpniu ponownie wygrywa Indonezja, kusząc najpiękniejszą pogodą z wszystkich krajów Azji Południowo-Wschodniej. Bali, Jawa, Lombok, Sulawesi, południowa Sumatra – wyróżniają się wprost doskonałymi warunkami na wakacje. Z Indonezją mogą konkurować tylko suche i słoneczne, wschodnie wybrzeża Malezji i większa część Sri Lanki. Dużo opadów i piękna, zielona roślinność – to sierpień w Kambodży. Nie jest to najlepszy czas na wizytę w Laosie, pora deszczowa jest u swojego szczytu, a różne odległe zakątki kraju mogą być trudno dostępne. Również Tajlandia znajduje się w tym miesiącu w szczycie pory deszczowej i raczej nie będzie wymarzonym miejscem na słoneczne wakacje (najlepsza pogoda nadal utrzymuje się na Koh Samui i w okolicach). Birma – pada przez większość dni z tendencją spadkową pod koniec miesiąca. Również Filipiny w sierpniu spływają deszczem (szczególnie Luzon). W Wietnamie wciąż najlepsze warunki pogodowe napotkamy w centralnych częściach kraju, sporo pada zarówno na Północy, jak i na Południu. Gdzie do Azji we wrześniu? W Indonezji wciąż piękna pogoda – wciąż najlepsza w całej Azji Południowo-Wschodniej. Bali? Tak, jak najbardziej, we wrześniu pogoda jest wciąż bardzo dobra. Pozytywnie zaskoczy Cię również Sri Lanka. W Kambodży i Laosie nadal sporo pada. Także Filipiny i Tajlandia nie zachęcają do przyjazdu – wrzesień to jeden z najmokrzejszych miesięcy w roku w tych regionach. W Birmie maleją zarówno opady, jak i temperatury, ale warunki pogodowe wciąż nie są wymarzone, a kurorty świecą pustkami. Najcieplej i najbardziej sucho jest na południe od Mandalay. Jeśli chodzi o Malezję, we wrześniu najlepiej plażować na wschodnim wybrzeżu (Kuala Terengganu, PerhentianIslands, Tioman), choć warunki pogodowe ulegają zmianie w stosunku do poprzedniego miesiąca: wieje i pada więcej, choć są to opady minimalne, a temperatury lekko spadają. Na południu Wietnamu, np. w Sajgonie, wciąż pada, ale można się spodziewać już całkiem wielu słonecznych godzin w ciągu dnia. Polepsza się też pogoda na Północy, trekkingi w okolicach Sa Pa znów są możliwe. Podczas gdy na Północy i Południu warunki pogodowe stopniowo się poprawiają, Centrum wita się z deszczem i lekkim spadkiem temperatur. Gdzie do Azji w październiku? W październiku ponownie otwiera się na turystów Mjanma. Zaczynają odżywać kurorty turystyczne. Wciąż jest tu jeszcze mało gości, co czyni październik bardzo atrakcyjnym miesiącem na wizytę w Mjanmie. W Kambodży i Laosie, szczególnie pod koniec miesiąca, deszcze zaczynają odpuszczać, przyroda zachwyca, a turystów jest jeszcze niewielu w porównaniu z wyglądającą już zza rogu porą suchą. Pora deszczowa pomalutku odpuszcza też na Filipinach, ale dni bez deszczu zaczynają przeważać nad tymi deszczowymi dopiero pod koniec miesiąca. Wciąż nie jest to najlepszy czas na odwiedziny Luzonu, szczególnie jego północnej części. Nadal utrzymuje się ryzyko wystąpienia tajfunów. Indonezja odwrotnie – wciąż kusi ładną pogodą, ale pomału szykuje się na porę deszczową, która nadejdzie w kolejnym miesiącu. Jeszcze można się cieszyć słońcem, ładną pogodą, plażowaniem i wspinaczkami, ale jest to już zmierzch sezonu turystycznego. Październik to wciąż bardzo dobry czas, by odwiedzić Bali. Średnio odnotowuje się w tym miesiącu zaledwie 8 dni deszczowych na tej wyspie. Październik, mimo opadów deszczu, jest polecanym miesiącem na wyjazd do Singapuru. Nie jest to najciekawszy okres na wizytę w Tajlandii, zaś Wietnam poleca w październiku przede wszystkim swoje północne rejony (Hanoi, Sa Pa). W październiku w całej Malezji warunki pogodowe są średnie. O ile wciąż możliwe jest plażowanie, warunki na morzu mogą ulegać gwałtownemu pogorszeniu. Szczególnie deszczowe są w tym okresie wyspy Penang czy Langkawi. Podobnie ma się sprawa ze Sri Lanką, na której październik będzie najgorszym miesiącem pod względem opadów. Gdzie do Azji w listopadzie? Listopad to jeden z najlepszych okresów w roku, by odwiedzić Birmę (Mjanmę). Turystów wciąż nie jest jeszcze tak wielu, a temperatury są umiarkowane (jak na Azję rzecz jasna) – średnio ok. 31°C. Trwa pora sucha z minimalnym ryzykiem opadów w Kambodży i Laosie. W każdym zakątku tych krajów zastaniemy bardzo dobre warunki pogodowe na wakacje. W Tajlandii pora deszczowa również zaczyna odpuszczać i szczególnie pod koniec miesiąca można się już cieszyć udanym wypoczynkiem np. w okolicach Phuket. Listopad to jeden z najlepszych miesięcy w roku na wizytę w północnym Wietnamie (Ha Noi, Sa Pa), przyjemnie będzie też na południu (Sajgon, Phu Quok), najmniej atrakcyjnie – w Wietnamie Środkowym (Hoi An, Nha Trang). W Malezji w listopadzie zaczyna się sezon turystyczny na wyspach i plażach zachodniego wybrzeża. Na Sri Lance pogoda się poprawia i już w grudniu znów będzie w pełni cieszyć turystów! Do Indonezji w listopadzie przychodzi pora deszczowa. Padać może codziennie, nie wyłączając burz. Jeśli chodzi jednak o Bali, w którym przyszło mieszkać jednemu z członków naszego zespołu, nigdy nie dramatyzujemy i odpowiadamy: Bali w listopadzie? Pogoda bardzo dobra, warto przyjechać! Temperatury są przyjemne, rzędu 27°C, a dni słoneczne nie są wcale rzadkością. Nasze wybory na listopad: Wietnam Południowy, Kambodża, Filipiny, Malezja, Indonezja oraz Timor Wschodni. Gdzie do Azji w grudniu? W grudniu sezon turystyczny w Azji Południowo-Wschodniej rozkręca się na dobre. W Tajlandii i Birmie deszcze są już tylko odległym wspomnieniem. Jeśli chodzi o Krainę Uśmiechu, najmniej atrakcyjnie jest wówczas na Koh Samui i w okolicach. W przypadku Mjanmy, najmniej polecane są północne obszary kraju, np. Myitkyina, Puta-O, Banmaw. Na Sri Lance deszcze ustępują miejsca słońcu! Również w Kambodży i Laosie ryzyko opadów jest w grudniu minimalne, w którąkolwiek stronę kraju byśmy się nie udali. Grudzień to szczyt sezonu turystycznego także na Filipinach. Wietnam kusi w grudniu doskonałymi warunkami pogodowymi na północy i południu kraju, w Wietnamie Środkowym (Hoi An, Da Nang, Hue) pogoda się pomału poprawia, ale burzowa aura nadal jest możliwa. Jeśli ktoś planuje grudzień w Malezji, niech koniecznie skupi się na zachodnim wybrzeżu. Przekorna Indonezja rozkręca się w grudniu z porą deszczową. Grudzień to jeden z najmokrzejszych miesięcy w całym regionie. Czy Bali w grudniu to dobra opcja na wyjazd? Tak, Bali w grudniu jest bardzo znośne. Pada rzadko (poza okolicami Ubud) i jest to przyjemny czas na wakacje. Generalnie deszcze nie przerywa urlopowania, rzadko leje jak z cebra, raczej przed południem, max do 2h. Naszym skromnym zdaniem, najlepsze wybory w grudniu, to: Wietnam, Filipiny, Sri Lanka i Kambodża. Podsumowanie Przygotowaliśmy krótkie podsumowanie, gdzie zdaniem warto jechać w poszczególnych miesiącach. Styczeń: Wietnam, Kambodżę, Filipiny Luty: Singapur, Tajlandia, Wietnam Centralny (np. Hue) i Południowy (Ho Chi Minh) Marzec: Tajlandia, Kambodża, Laos, Birma, Filipiny Kwiecień: Wietnam, Kambodża, Malezja, Sri Lanka i Filipiny Maj: Koh Samui w Tajlandii, Birma, Kambodża Czerwiec: Koh Samui, Hua Hin i Koh Phangan w Tajlandii, Bali w Indonezji, wschodnie wybrzeże Malezji Lipiec: Indonezja (szczególnie Bali), Singapur, wschodnie wybrzeże Malezji Sierpień: Indonezja (Bali, Jawa, Lombok), wschodnie wybrzeża Malezji, Koh Samui w Tajlandii Wrzesień: Bali, Sri Lanka, Wschodnie Wybrzeże Malezji (Kuala Terengganu, PerhentianIslands, Tioman) Październik: Kambodża, Laos, Filipiny Listopad: Wietnam Południowy (Sajgon, Delta Mekongu), Kambodża, Filipiny, Malezja, Indonezja oraz Timor Wschodni Grudzień: Wietnam, Filipiny, Sri Lanka i Kambodża Chcesz spędzić swój urlop podróżując z przewodnikami Wyślij nam wiadomość, a przygotujemy plan podróży specjalnie dla Ciebie! Masz ochotę na więcej? Zobacz nasz wycieczki po Azij!
gdzie jechać w deszczowy weekend